ogrzewa zziębnięte dłonie
filiżanką gorącej kawy
chwile sam na sam
w zaciągnięciach papierosem
w bosanovy dźwiękach
koi pustostan duszy
matka z córką wiz a wiz
rozmowy słodkością uraczone
za szybą odbita w lustrze
codzienność Adwentu
samochody tu i tam
za czymś po coś z kimś
aktówki krawaty szpilki
biznesowe tête-à-tête
w gorączce telebimu
czas wdrukowany w życie
przed dzwonem i po...
sam na sam
przy stoliku w Cafe Chopin
dźwiękami bosanovy ukojony
odbity w lustrze codzienności
niepamięcią żyje
zagubiony Anioł
/18grudnia2011/
blask lampek
smak świątecznych łakoci
dźwięk radosnych kolęd i śnieżne zauroczenie świata za oknem
drobiazgi, które sprawiają, że ci co w gronie bliskich - szczęśliwi
ci w samotności - łzy ocierają, patrząc w dal pustą przez oszronioną szybę
Gdyby nasze serca stały się białym chlebem, którym potrafilibyśmy się dzielić...
nie byłoby pustki dali
/grudzień 2009 /
***
w zgiełku ulicy
w bałwochwalczych rytuałach
potrafisz jeszcze?
ten słyszy co ma ucho
wrażliwością świerszcza
nastrojone
cyk cyk cyk
odmierza czas
każdemu inaczej
głos wołającego na pustyni
w sercu z piernika
w ferii świateł
w brylantowym prezencie
cyk cyk cyk
pustynia wciąż ta sama
pustynia wciąż ta sama
świerszcz wciąż gra
słyszysz?
/grudzień2008/
Życzenia
niech nie świecą tylko sztucznym światłem
blichtr współczesnych szopek niech opadnie
i to co prawdziwe
zadzwoni w naszych sercach ubogich
rozjaśni spojrzenie
rozpromieni twarze miłością
rozwikła dobrym słowem języki
rozprostuje do przyjaznego gestu
zaciśnięte pięści
zedrze z nas ciemne odzienie
złości zawiści egoizmu kalkulacji
w bieli nocy stańmy
odziani tylko w pokorę i miłość
z Aniołem naszym przy ramieniu...
pełni nadziei że nie jesteśmy sami
bo Ten co nauczył nas kochać
znów się narodził
w naszych rozedrganych sercach
Tego Wam i sobie życzę...
Agata Atka Cichy
/grudzień 2010/2011/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz